Ubieranie maleńkich dzieci właściwie o każdej porze roku jest problematyczne. Nie wiadomo co jest gorsze, zima kiedy na zewnątrz panuje siarczysty mróz, czy lato ze strasznymi upałami. A z dziećmi wychodzić trzeba. Pytanie tylko jak je odpowiednio na te warunki atmosferyczne przygotować?

Jesień i zima

Późną jesienią i zimą ze względu na pogarszającą się z dnia na dzień pogodę większość mam boi się zabierać niemowlaka na spacer. Zupełnie bezpodstawnie. Zdaniem specjalistów, to właśnie regularne (najlepiej codzienne!) spacery z dzieckiem są inwestycją w jego zdrowie. W ten sposób buduje się odporność maleństwa, dotlenia jego organizm i wspomaga rozwój. Przechadzki na świeżym powietrzu oznaczają dla dziecka lepszy sen i apetyt, a także mniejszą skłonność do infekcji. Pod wpływem promieni słonecznych w jego organizmie wytwarzana jest witamina D.

Niestety ubieranie maleńkich dzieci w zimniejsze miesiące jest problematyczne. Gorące pomieszczenia, nagrzane samochody i zimne powietrze na zewnątrz mogą powodować, że niezależnie  na co postawimy – ciepłe czy lżejsze ubranie, sytuacja może być szkodliwa dla maleństwa. Ubierając je odpowiednio ciepło na zewnątrz powodujemy przegrzewanie przy przewożeniu w samochodzie i w pomieszczeniach, do których wchodzimy choćby na chwilę (np. galerie handlowe, urzędy). Z drugiej strony lżejsze ubieranie dziecka jest zdrowsze, jednak nie można doprowadzić do jego wyziębienia. Poza tym jest jeszcze opcja ubrania dziecka na tzw. cebulkę i ciągłego ubierania i rozbierania niemowlaka w trakcie wyprawy poza domem, ale to może być uciążliwe i powodować, że odechciewa się jakichkolwiek wyjść.

Jak więc najlepiej ubrać malucha na zewnątrz w okresie zimowym, tak aby było to zdrowe dla niego i wygodne dla rodzica? Przed wszystkim mądrze. To znaczy zapewniając mu temperaturę, w której ciepły pozostawał będzie kark dziecka – ta część ciała, do której zawsze możesz sięgnąć dłonią i sprawdzić. Spocona szyjka oznacza, że maluchowi jest zbyt ciepło, zimna wskazuje natomiast, że dziecko marznie. Powinien być po prostu ciepły, tak jak ciało w temperaturze pokojowej.

Tylko jak mu to zapewnić i mieć pewność, że nie przesadzamy w żadną ze stron? Zwłaszcza, że przecież wychodząc na dwór, często przerywamy spacer, wchodząc np. do sklepu czy do samochodu (gdzie temperatura jest drastycznie inna niż na zewnątrz), a następnie ponownie wychodzimy na zewnątrz – znów narażając dziecko na kolejny skok temperatury.

 

Postaw na skórę owczą

Sporą popularność zdobywa obecnie skóra jagnięca, wyprawiana za pomocą garbników nie zawierających szkodliwych związków chromu – tzw. relugan. Jest więc w stu procentach naturalna.  Jak podkreśla Jennifer Bohan współwłaścicielka marki Dear Eco, produkującej ubranka i akcesoria dla dzieci do 18 miesiąca życia, jedną z głównych zalet reluganu są właściwości termoregulacji, a więc utrzymywania temperatury ciała w zakresie optymalnym dla organizmu dziecka. – Oznacza to, że bez względu na temperaturę na zewnątrz (czy w pomieszczeniu), ciało dziecka opatulone przykładowo w  śpiworek z reluganu, nie przegrzeje się, ani nie zaziębi. Relugan utrzymuje stałą temperaturę ciała bez względu na otoczenie (zimą na zewnątrz dogrzewa, a w ciepłych pomieszczeniach chłodzi). Właściwości owczej skóry od tysiącleci wykorzystują Skandynawowie. W Norwegii to obowiązkowa część wyprawki niemowląt – podkreśla ekspertka.

Relugan wchłania do 30% wilgoci i naturalnie przepuszcza powietrze. Jest bardzo zdrowy dla organizmu dziecka, polecany przez dermatologów i fizjoterapeutów. Ma również właściwości antybakteryjne, odpiera brud i samoczynnie się oczyszcza. Dzieje się tak ponieważ głównym składnikiem tej skóry jest lanolina – białko, które tworzy nieprzyjazne podłoże dla bakterii i wirusów, a także nawilża skórę dziecka. Poza tym relugan pomaga w uśmierzaniu bólu i ma właściwości lecznicze. Dodatkowo jest on miękki i niezwykle przyjemny w dotyku, ma charakterystyczną żółtą barwę. Ciekawostką może być też fakt, że „zapamiętuje” zapach dziecka, ułatwiając mu zasypianie poza domem. Z myślą o najmłodszych tworzone są z niego komfortowe maty np. do fotelików samochodowych i śpiworki idealnie pasujące zarówno do wózka jak i na sanki oraz buciki.

Wiosna i lato

To pory roku, w których wahania temperatur już nie są takim problemem, jednak coraz łatwiej o przegrzanie maleństwa, nawet jeżeli wedle zaleceń lekarzy rezygnujemy ze spacerów z dzieckiem między godziną 11, a 16 i na świeże powietrze wychodzimy rano lub wieczorem.

W gorące miesiące spacerując w niemowlakiem w wózku nie rozkładamy budki, ponieważ w gondoli zatrzyma się powietrze, a maluszkowi będzie duszno. Lepiej rozłożyć parasolkę, która zapewni przewiew powietrza. Rezygnujemy ze spacerów z dzieckiem w nosidełku czy chuście, bo maluch szybciej się zgrzeje i spoci. Zawsze warto mieć przy sobie wodę w sprayu i wilgotne chusteczki.

Pamiętajmy również, że kiedy na dworze robi się coraz cieplej, powinniśmy zadbać o odpowiednie ubranko dla niemowlaka. Sprawdzą się ciuszki z naturalnych taknian, oddychające, które zapewniają większą przewiewność i wchłanialność potu. Warto zwrócić na to uwagę, ponieważ w przeciwnym razie u dziecka mogą wystąpić tzw. potówki. Najlepsze będą ubranka z bawełny organicznej, która dodatkowo nie uczula skry dziecka. Jak podkreśla Jennfer Bohan z Dear Eco produkujące ubranka dla niemowląt z bawełny organicznej PIMA, tego rodzaju materiał jest zdrowy i bezpieczny dla każdego malucha (także alergika). – Bawełna organiczna ma takie właściwości, ponieważ pochodzi z kontrolowanych upraw ekologicznych i nie jest poddawana obróbce chemicznej – począwszy od hodowli nasion, poprzez uprawę, aż po gotowe produkty. Nie zawiera pozostałości metali ciężkich, substancji ropopochodnych i formaldehydu. jest w pełnie bezpieczna dla delikatnej i wrażliwej skóry dziecka. Ubranka tego typu poświadczone są certyfikatem GOTS (Global Organic Textile Standard).

Ubranka dla maluszków muszą być wygodne. Szczególnie w gorące miesiące nie mogą być za ciasne. Wybierajmy krój pozbawiony problematycznych zapięć, które mogłyby drażnić delikatną skórę dziecka. Nie warto wydawać pieniędzy na ciuszki, które są wkładane przez głowę, ponieważ są niewygodne dla niemowlaka, a próba ich założenia kończy się zazwyczaj płaczem. Sprawdzą się ubranka zapinane na napy (najlepiej te bezniklowe) w kroku i na nogawkach. Warto kupić też śpioszki o rozmiar większe, ponieważ te zbyt dopasowane mogą wywołać odparzenia.

Jennfer Bohan z Dera Eco dodaje, że latem sprawdza się również mata z reluganu. – Choć to skóra owcza, która kojarzyć się może głównie z zimą, to wbrew pozorom może chronić dziecko przed spoceniem również latem. Dzięki właściwościom termoregulacyjnym i dużej wchłanialności wilgoci relugan będzie chronić dziecko przed przegrzaniem również w gorące miesiące. Oczywiście nie należy okrywać całego ciałka, ale np. warto włożyć taką matę do wózka, nosidełka lub łóżeczka, gdzie będzie chroniła przed spoceniem plecki dziecka, które są najbardziej narażone na przegrzanie w gorące dni.

Bez odpowiedniej pielęgnacji i diety ani rusz

Nie zapominajmy również, że wiosną i latem pediatrzy zalecają codzienną kąpiel niemowlaka. Dla malucha to prawdziwa przyjemność, a dla jego zdrowia dodatkowa ochrona, ponieważ skóra odświeżona jest mniej podatna na odparzenia. Nie należy zapominać o odpowiedniej pielęgnacji malca. Warto stosować do niej emolienty, które doskonale nawilżają i chronią przed utratą wody. Przed spacerem (około 15 minut wcześniej) należy posmarować skórę dziecka kremem z filtrem przeciwsłonecznym (najmniej 20), a jeśli mamy zamiar na świeżym powietrzu zostać dłużej, smarowanie powtarzamy do 2-3 godziny.

Dziecku latem należy zapewnić odpowiednią dietę. Jest to szczególnie ważne, kiedy słupek rtęci idzie w górę, ponieważ łatwo o groźne odwodnienie. Jeśli karmisz piersią, należy przystawiać dziecko, kiedy tego zażąda. Mleko matki najlepiej gasi pragnienie. Kiedy dziecko je z butelki często podajemy mu coś do picia (np. doustne płyny nawadniające). Zawsze pod ręką powinniśmy mieć wodę mineralną. Najlepsza dla malucha będzie ta z niską zawartością składników mineralnych przeznaczona dla dzieci. Pociechy w wieku 1-3 lata potrzebują 1300 ml wody dziennie, ale starszaki muszą wypić już około 2000 ml płynów w ciągu doby.

—-

Dear Eco (www.deareco.com) – producent naturalnych ubranek i akcesoriów dla najmłodszych dzieci – od momentu narodzin do 18-ego miesiąca życia. Ubranka Dear Eco wykonane są ze zbieranej ręcznie, najwyższej jakości bawełny organicznej PIMA, pochodzącej z kontrolowanych upraw ekologicznych w Peru, która nie jest poddawana obróbce chemicznej – począwszy od hodowli nasion, poprzez uprawę, aż po gotowe produkty, dzięki czemu są one wolne od pestycydów, metali ciężkich, sztucznych nawozów i GMO. Marka w swojej ofercie posiada również produkty wykonane z reluganu – wyjątkowo miękkiej i delikatnej skóry jagnięcej o ciepłej, żółtej barwie, która posiada właściwości termoregulacyjne ,sprawiające, że dziecko nie poci się ani nie marznie, dlatego materiał sprawdza się zarówno w lecie, jak i w zimie. Poza tym relugan ma działanie antybakteryjne i właściwości samoczyszczące. Dear Eco przyświecają dwie idee – troska o dzieci oraz o środowisko, w którym żyją. Dbałość marki o wygodę najmłodszych została doceniona w plebiscycie Kid’s Biz Awards 2015, w kategorii „Wygodnie i modnie”.