Nierówna walka z trądzikiem często zostawia po sobie widoczne ślady w postaci blizn. Odbarwione, najczęściej zagłębione w skórze plamy nie pozwalają zapomnieć o przykrym problemie, ciężko zatuszować je makijażem, stają się przyczyną kompleksów i niskiej samooceny. Nie zawsze można je całkowicie usunąć, istnieją jednak metody, które pozwalają je zniwelować najbardziej jak to możliwe.
O wyjątkowych terapiach skutecznych w leczeniu blizn potrądzikowych opowiada dr Ewa Rybicka, lekarz medycyny estetycznej, właścicielka kliniki Estetica Nova.

Trądzik do przewlekła choroba skóry związana z nadczynnością gruczołów łojowych. Problem, który dotyka zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Gdy jest nieprawidłowo leczony, a cera niewłaściwie pielęgnowana dochodzi do powstania niejednorodnych, zróżnicowanych pod względem struktury, głębokości oraz powierzchni blizn. Ze względu na wygląd blizny trądzikowe dzielimy na hipertroficzne nad powierzchnią skóry, atroficzne zagłębione w skórze oraz odbarwione – tłumaczy dr Ewa Rybicka z kliniki Estetica Nova w Warszawie. Na skutek przebytego stanu zapalnego zniszczone tkanki próbują się odbudować, ale zaburzona w wyniku uszkodzeń skóra nie odzyskuje swojej histologicznej formy. Dochodzi do degradacji włókien kolagenowych w skórze właściwej, ubytek zostaje zastąpiony nową, bogato unaczynioną tkanką ziarninującą, którą z czasem zastępuje tkanka łączna włóknista. Rzadziej ma miejsce nadprodukcja kolagenu, która z kolei prowadzi do przerostów. Wszystkie rodzaje blizn mogą wystąpić u tego samego pacjenta, dlatego procedura leczenia jest złożona, skóra wymaga odpowiedniej diagnostyki, a na efekty, w zależności od zastosowanej terapii, trzeba czekać czasem wiele miesięcy – wyjaśnia dr Rybicka.

Terapie skojarzone – złoty standard w leczeniu blizn potrądzikowych

W mojej klinice opracowałam kilka procedur leczenia. Jedna z nich oparta jest o wykorzystanie dwóch zabiegów – radiofrekwencji mikroigłowej Scarlet RF oraz osocza bogatopłytkowego, stosowane w różnych konfiguracjach – mówi dr Rybicka. Scarlet RF to połączenie fal elektromagnetycznych, powodujących mocne ogrzanie skóry właściwej, z mikronakłuwaniem, uszkodzeniem mechanicznym. Synergia obydwu procedur uruchamia procesy regeneracji i przebudowy struktury kolagenowej. Tworzą się nowe włókna, a tkanka zostaje „wypchnięta” na zewnątrz, dzięki czemu powierzchnia blizny stopniowo zaczyna zbliżać się wyglądem do zdrowej, otaczającej ją skóry. Podanie osocza bogatopłytkowego ma za zadanie dodatkowo pobudzić do autologicznej odnowy komórkowej, przyspiesza proces gojenia i odbudowy tkanki, a zawarte w nim cząsteczki adhezyjne, polipeptydy, witaminy oraz oligoelementy odgrywają ogromną rolę w procesie migracji i różnicowania mezenchymalnych komórek macierzystych, wspomagając komórkowe procesy metaboliczne – opisuje dr Rybicka. Czasem wystarczą dwa zabiegi, a czasem seria pięciu w odpowiednich odstępach czasowych, aby wygląd skóry był satysfakcjonujący.   

Proste rozwiązanie na trudny problem

Dermapen® to złoty standard mikronakłuwania, najbardziej precyzyjne urządzenie w tej grupie metod stymulacji skóry, które zyskało rzesze zwolenników. Opatentowana technologia pulsujących igieł do frakcyjnego nakłuwania wykorzystuje naturalne zdolności skóry do samoleczenia i fizjologicznej indukcji kolagenu. W połączeniu z siostrzaną marką DP Dermacuticals, Dermapen® doskonale sprawdza w likwidowaniu blizn potrądzikowych oraz głębszych bruzd – opisuje dr Rybicka. Wykonując serię mikronakłuć w zakresie od 0,5 mm do 2,5 mm na różnej głębokości uruchamiamy kaskadę procesów w skórze, w efekcie których powstają kolagen typu III, IV i I, elastyna, proteoglikany, GAG. Wzmacnia się jej struktura, blizny się wypłycają i przybierają zdrowy odcień. Zwężają się rozszerzone ujścia gruczołów łojowych i dogłębnie regeneruje skóra. Widoczną przebudowę zmian obserwujemy w zasadzie od pierwszego zabiegu, ale pamiętajmy aby zaplanować serie min. 3-4 sesji w roku. Leczenie warto powtarzać, bowiem zabieg to także świetna profilaktyka anti-aging.

Czy blizn potrądzikowych można uniknąć?

Sam trądzik to uciążliwa, często skomplikowana w leczeniu przypadłość, ale nie musi pozostawiać po sobie śladów. W końcu nie każda osoba, która choruje na tę chorobę skóry ma później blizny. Najczęściej, niestety, jest to kwestia zaniechania leczenia i uszkadzanie skóry poprzez wyciskanie ropnych zmian, a drugiej strony niewłaściwe leczenie czy stosowanie nieodpowiedniej pielęgnacji, która nadmiernie wysuszają skórę lub wręcz przeciwnie – działają komedogennie. Aktywny, uporczywy trądzik należy skonsultować z dermatologiem, a leczenie wesprzeć o odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne – radzi dr Rybicka. Kiedy pojawiają się wykwity pod żadnym pozorem nie wolno ich ruszać! Wyciskanie wywołuje lub pogłębia istniejący stan zapalny i uszkodzenie skóry, a to pierwszy krok na drodze do powstania blizny. Jeśli utworzy się strupek pozwól mu odpaść samemu, to naturalny proces gojenia, którego nie powinno się zakłócać. Gdy już blizna się ukształtuje nie czekaj zbyt długo. Im świeższa tym łatwiej będzie pozbyć się jej całkowicie.