Recenzje

Max Factor – Człowiek który dał kobiecie nową twarz

Max Factor - Człowiek który dał kobiecie nową twarz

Dziś inaczej nie o kosmetykach lecz o książce. Recenzje książki napisała dla nas Joanna Lisawa.

Niezwykła książka – ” Max Factor – Człowiek który dał kobiecie nową twarz”

Dzisiaj chciałabym polecić Wam książkę na którą skusiłam się sama po przeczytaniu recenzji na pewnym makijażowym blogu :)

 Książka pt. ” Max Factor – Człowiek który dał kobiecie nową twarz” autorstwa Fred E. BastenMax Factor - Człowiek który dał kobiecie nową twarz

Zapewne sporo osób nie wie że Max Factor czyli założyciel marki kosmetycznej z pochodzenia był Polakiem i nazywał się Maksymilian Faktorowicz, pochodził z Łodzi i urodził się w 1872 r.

Pochodził z biednej rodziny, jako chłopiec z rodziną przeprowadził się z Polski.

W wieku 14 lat zaczął pracować jako pomocnik w drogerii, aptekarza i dentysty, eksperymentując przy tym z mieszankami kremów, perfum i innych kosmetyków.

W wieku 20 lat otworzył własny sklep drogeryjno-perukarski w Moskwie.

Zajmował się charakteryzacją. Stał się doradcą od kosmetyki dla rosyjskich elit i dworu cesarskiego.

W 1904 r przeprowadził się do Ameryki, gdzie pozostał. Otworzył sklep drogeryjno – perukarski w Los Angeles oraz zaczął pracować jako charakteryzator aktorów Hollywood.

W 1914 opracował sposób łatwo nakładanego i zmywanego makijażu dla aktorów filmowych , a także wymyślił m.in. pakowanie kosmetyków do tubek.

Od 1917 zaczął współpracować z pierwszym profesjonalnym gabinetem charakteryzacji filmowej.

 W 1929 otrzymał Oscara Amerykańskiej Akademii Filmowej za charakteryzację.

W 1909 Max Factor zaczął wytwarzać pierwszą serię własnych kosmetyków- cienie, szminki oraz róże w różnej kolorystyce dobranej do każdego typu urody.

W 1927 firma Max Factor rozpoczęła działalność marketingową na terenie całych Stanów Zjednoczonych,a już w 1930 eksportowała swoje produkty do 80 krajów.
Max Factor senior zmarł w wyniku wypadku samochodowego w 1938, a firmę przejął jego syn Francis, który ze względów marketingowych zmienił imię na Max.

Max Factor - Człowiek który dał kobiecie nową twarzTrochę przybliżyłam Wam biografię Max Factora – czyż nie powinniśmy być dumni z rodaka Naszego ? Był to wspaniały człowiek i tyle zrobił dla przemysłu kosmetycznego  :)

a teraz trochę o książce…

 Książka miała premierę w marcu tego roku tak więc jest świeżutka, że tak powiem …

Jest w niej opisane dzieciństwo i postępki Max Factora , jego dążenie do celu, zacięcie,  pomysły kosmetyczne i marketingowe.

Książka ma 216 stron tak więc nie jest za gruba.

Przyjemnie się ją czyta… ja jestem pod wrażeniem …

A teraz trochę fragmentów z książki :

„Niemoralne słowo „makijaż” zastąpiło wytworniejsze i akceptowalne „kosmetyki”, budząc powszechny niepokój i kontrowersje. Mężowie, oburzeni „nowym, wizerunkiem” swoich żon, wnosili pozwy o rozwód. Przerażeni rodzice zamykali zbuntowane córki w domach. Projekt ustawy zgłoszony w Kansas groził, że stosowanie kosmetyków „w celu stworzenia fałszywego wrażenia” przez kobiety w wieku poniżej czterdziestu czterech lat będzie uznawane za wykroczenie. Nawet papież Pius XI potępił takie „szatańskie sprawki”. Ale wszyscy oni byli skazani na porażkę. Szał na punkcie makijażu, podobnie jak szał na punkcie filmów, zawładnął społeczeństwem na dobre. Prawo do używania różu traktowano jak symbol wyzwolenia z wiktoriańskiego ucisku.”

 „Maksymilian Faktorowicz, polski Żyd z Łodzi, bo to o nim mowa, miał tym właśnie pokracznym zdaniem podbić świat, zrewolucjonizować branżę filmową, zadecydować o losie milionów kobiet na całej kuli ziemskiej, stworzyć wizerunki niezliczonych bogiń srebrnego ekranu, postawić świat wizażu do góry nogami i stworzyć najbardziej rozpoznawalną do dziś, wartą miliardy dolarów markę „Max Factor”, a z „make-up” uczynił najbardziej znane na świecie słowo.

 Życie Maksymiliana Faktorowicza, alias Maxa Factora, jest niczym bajka wymyślona w Hollywood, jego ukochanym mieście, którego stał się częścią, marką, ikoną i poniekąd symbolem. Bajka, tym bardziej fascynująca, że zdarzyła się naprawdę i nie brak w niej niczego, co tak lubimy: złota, klejnotów, ogromnych pieniędzy, książęcych tytułów, najpiękniejszych kobiet pierwszej połowy XX wieku, najbardziej pożądanych mężczyzn tego okresu, miłości, sławy, momentów grozy i wreszcie happy endu w rozmiarze co najmniej XXXL do kwadratu.”

„Zasiadająca na rosyjskim tronie wnuczka angielskiej królowej Wiktorii, Aleksandra, często korzystała z usług Maksymiliana, którego zręczne ręce usuwały worki pod oczami, ślady nieprzespanych nocy, spędzanych przy łóżeczku wiecznie chorego carewicza, tuszowały opuchliznę, ukrywały nadmierną bladość, nadawały oczom blask. To właśnie on jako jedyny, nie licząc Rasputina, miał wstęp do carskich komnat o każdej porze. Z czasem ten przywilej stał się dla niego przekleństwem, gdyż cudowny dar „upiększyciela” – jak się wówczas nazywało wizażystę lub charakteryzatora – przekształcania poczwarki w motyla, a ropuchy w księcia, zrobił z Maksymiliana niewolnika, zmuszonego stawiać się natychmiast na każde wezwanie, harującego od wczesnego ranka do świtu w kapiących od złota buduarach i wynagradzanego w tymże złocie za swoje usługi. „

„Ruda grzywa Hayworth, wystające kości policzkowe Garbo, zmysłowe usta Dietrich, brwi i loki Liz Taylor, blond włosy Marilyn Monroe, podniesione czoło Olivii de Havilland – to wszystko dzieło ojca i syna, dwóch mężczyzn, którym współczesna kobieta zawdzięcza kolorowe cienie do powiek, podkłady kryjące defekty skóry, kolorowe sypkie pudry, trwałą szminkę we wszystkich możliwych odcieniach czerwieni, róż do policzków, konturówkę, spiralkę do malowania rzęs, nierozmazujący się na deszczu tusz, farby do włosów nadające im cudowny połysk, płyny i mleczka do demakijażu.”

 Myślę, że ta ciekawa książka wciągnie Was w świat Max Factora tak jak i mnie :)

Max Factor - Człowiek który dał kobiecie nową twarz

Recenzje napisała Joanna Lisawa – joanna-lisawa

Możesz również polubić…